Objawienia w Fatimie

Objawienia Matki Bożej, które miały miejsce w małej wiosce portugalskiej w 1917 roku, na stałe wpisały się w historię Kościoła Katolickiego i całego świata.
.
Niewątpliwie ich znaczenie dla człowieka dzisiejszych czasów jest bardzo wielkie.
Słowa Maryi jawią się jako mocny akt miłosierdzia ze strony Boga. Poprzez Nią Bóg wzywa ludzi do porzucenia drogi grzechu i wejścia na ścieżkę Bożych przykazań.
.
Orędzie zachowało swoją aktualność, co podkreślił m.in. papież Benedykt XVI podczas swojego pobytu w Fatimie w 2010 r.
Zadziwiający w Orędziu jest fakt, że ich nosicielami stali się trzej mali pastuszkowie: Łucja, Hiacynta i Franciszek. Ich wybraństwo wskazuje na to, że  Bóg rzeczywiście wybiera to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców
(1 Kor 1, 27).

Bóg wybrał Portugalię w szczególny sposób. Matka Boża w objawieniu z dnia 13 lipca 1917 roku wypowiada się o tym kraju następująco: „w Portugalii będzie zawsze zachowywany dogmat wiary”. Wskazuje to na fakt, że Portugalia stanie się specjalnym znakiem dla świata, miejscem gdzie wiara będzie żywa.
Sama s. Łucja potwierdza to słowami: „ Obietnica ta wskazuje, iż w Portugalii wiara zawsze będzie istnieć, nawet wtedy, gdy ateiści będą chcieli ją ugasić”. […]

Żeby lepiej zrozumieć dlaczego właśnie Portugalia została wybrana przez Maryję na miejsce objawień, warto tu przywołać […] fakt historyczny. 20 października 1646 roku, król Portugalii, Jan IV, oddał kraj w opiekę Maryi Panny Niepokalanie Poczętej wymownym gestem ofiarowania Jej swej korony. Tym samym ogłosił Ją Patronką i Królową portugalskich ziem.
Jan IV „złożył uroczyste ślubowanie, że całym swoim życiem będzie bronił prawdy oNiepokalanym Poczęciu; nakazał też, aby w całym kraju wznieść kamienne tablice upamiętniające ślubowanie złożone Niepokalanej Matce Boga”. […] 

Pomimo tak ważnej i doniosłej deklaracji przedstawiciela narodu Portugalii z XVII wieku, kraj ten nie zdołał oprzeć się fali prądów liberalizmu i różnym wpływom antykościelnym, które zresztą zagrażały całej Europie.
Nadszedł rok 1910, w którym to Portugalia stała się republiką. Sytuacja stała się napięta, „zaledwie dwa dni po ogłoszeniu Republiki wydano dekret rozwiązujący konwenty i klasztory oraz wszelkiego rodzaju domy zakonne.
Na jego mocy usunięto zakonników i zakonnice z ich dóbr i skonfiskowano majątki kościelne. Jezuici zostali pozbawieni portugalskiego obywatelstwa; popłynęła rzeka ustaw wymierzonych w katolików. Państwo domagało się prawa do wyznaczania wykładowców w seminariach, zakazano publicznych uroczystości religijnych i ogłoszono wiele innych praw godzących w wolność Kościoła”.
Duży wpływ na powyższe działania miał minister sprawiedliwości, Alfonso Costa. W swojej gorliwości „krzepił zwolenników nowego ustroju buńczucznymi zapewnieniami o całkowitym wyeliminowaniu religii z życia Portugalczyków najdalej za dwa pokolenia”. Państwo portugalskie zdało się zapomnieć o złożonych wcześniej ślubach.


Objawienia Maryi w Fatimie wpisały się w historię ludzkości. Nie są abstrakcyjnym prywatnym objawieniem, które można przemilczeć. Chwile rozmów młodych pastuszków z Matką Bożą odbywały się w kontekście określonych wydarzeń historycznych, które – mniej lub bardziej – starały się je wyprzeć.
Istotnym wydarzeniem jest tu I Wojna Światowa, podczas której w 1917 roku, między 13 maja a 13 października, Maryja wkracza w świat ze swoim orędziem. Ponadto, Maryja zapowiada nadejście nowej – bardziej krwawej i
obfitej w ofiary – wojny, mimo że trwa jeszcze tak zwana dziś I Wojna Światowa.


Rok 1917 to dla całego świata, a dla Europy w szczególności, czas wielkich przemian, które wydają się świat kierować w stronę samozagłady.
Istotna jest tutaj sytuacja samej Rosji, która zaczyna przesiąkać prądami ateizmu. 16 kwietnia 1917 roku do Petersburga przybywa Lenin, który dzień później zawiera pakt ze Stalinem, obala rząd, a władze oddaje w ręce komunistów. To wywołało wojnę domową, określaną dziś mianem Rewolucji Październikowej.
Ponadto istniało jeszcze jedno – groźniejsze – zagrożenie:
konflikt światowy, dziś określany mianem I Wojny Światowej. Wojna ta miała charakter totalny i zmierzała do
unicestwienia człowieka: „Tylko zło i sam diabeł wcielony mogli wymyśleć tę wojnę, a nigdzie nie widać Bożej ręki… to wszystko jest niewypowiedziane, bezbożne, beznadziejne”.

I Wojna Światowa (trwająca w latach 1914 – 1918) wpisała się w karty ludzkiej historii jako jeden z najbardziej krwawych konfliktów. W wyniku wojny w samej Europie życie straciło około 8,7 mln żołnierzy. Ogólnie liczba ofiar sięga 12 milionów ludzkich istnień. Konflikt ten przyniósł ze sobą cierpienie niezliczonej ilości ludzi, a sama ludzka populacja zmierzała do „samobójstwa cywilizowanej Europy”.

Istotną rolę w zażegnaniu konfliktu miał ówczesny następca św. Piotra, papież Benedykt XV. Od chwili swego wyboru, czyli od 3 września 1914 roku, stanowczo sprzeciwiał się wojnie, którą określał mianem „plagi nie mającej sobie podobnych”. 1 listopada 1914 roku papież wydaje encyklikę Ad Beatissimi Apostolorum, w której stwierdza m.in., że obecna wojna to wynik zła, które działa w świecie. Natomiast w Wielkim Tygodniu następnego roku rozpoczął intensywną kampanię modlitewną na rzecz pokoju w Europie; napisał nawet modlitwę skierowaną do Chrystusa Księcia Pokoju, która rozesłana została do wszystkich zaangażowanych w wojnę narodów.
Rola papieża Benedykta była niezwykle istotna: „w tym krytycznym dla świata momencie papież Benedykt XV wezwał cały Kościół, by błagał Maryję o pomoc. W ostatnim dniu odprawianej przez Ojca Świętego nowenny (13 maja 1917 roku) Matka Najświętsza po raz pierwszy ukazała się trojgu dzieciom z fatimskiej Cova da Iria, czyli w Dolinie Pokoju”. Nadchodzi czas przełomowy dla całego świata. W samym środku ludzkiego cierpienia i niepewnej przyszłości, przychodzi Maryja ze swoim orędziem pokoju dla całego świata…

.

Są to początkowe fragmenty artykułu ks. prof. Czesława Parzyszka SAC,  Ojca Duchownego Rodziny Rodzin zamieszczonego na stronach 3-6 -> Biuletynu Rodziny Rodzin nr 8 (170) Październik 2017 

.

JT

Tagi: