DZIEJE SIĘ W EUROPIE – 28 kwietnia 2018 – Do Europy wracają demony nazistowskiej eugeniki!

W jednym roku pracy naszego ruchu, dokładniej w roku duszpasterskim 2013/2014
poświęconym OBRONIE ŻYCIA, patrz -> http://rodzinarodzin.pl/index.php/2013-2014-obrona-zycia/
dyskutowaliśmy m. in. o EUGENICE.

Przypominamy, że ta ideologia stała się podstawą nazistowskich zbrodni. Nie piszemy że niemieckich, bo mimo że narodziła się ona w Niemczech, to miała  zwolenników w innych krajach, niestety również w Polsce, o czym można przeczytać między innymi w:
M. Gawin „Rasa i nowoczesność. Historia polskiego ruchu eugenicznego (1880-1952)” Neriton & Instytut Historii PAN 2003
lub
M. Musielak, „Sterylizacja ludzi ze względów eugenicznych w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i w Polsce (1899-1945)” Wydawnictwo Poznańskie 2008.

Niestety, jak się okazuje ideologia ta nadal ma zwolenników.
Jej ofiarą staje się oobecnie Alfi Evans.

Od XIX wieku w Niemczech rozwijał się ruch eugeniczny pod nazwą ruchu higieny rasowej.  Jego twórcy uznawali wyższość rasową Aryjczyków nordyków nad zdegenerowanymi rasami (takimi jak Słowianie, Cyganie czy Żydzi). Wśród niemieckich eugeników było obecnych kilka nurtów eugeniki (w tym rasistowski, socjaldemokratyczny i marksistowski).

Niemieccy eugenicy domagali się: wprowadzenia odgórnie sterowanej prokreacji (udzielania przez państwo zezwalań na małżeństwa tylko jednostkom wartościowym rasowo – by rozmnażali się tylko ludzie zamożni, a nie – biedota, biedę niemieccy eugenicy uznawali za owoc degeneracji rasy). Eugenicy niemieccy domagali się również: wsparcia finansowego państwa dla rodzin wartościowych rasowo (by skłonić jednostki wartościowe rasowo do prokreacji), zwalczania antyrodzinnych procesów społecznych, eugenicznej podatkowej polityki prorodzinnej, wsparcia dla rodzin chłopskich będących rezerwuarem demograficznym nordyków, osadnictwa niemieckich chłopów na wschodzie, dziedziczenia ziemi w rodzinie chłopskiej tylko kiedy rodzice spłodzili czworo dzieci.

Do postulatów niemieckich eugeników należały też żądania: obniżenia wieku zawierania małżeństw i skrócenia okresu edukacji (by edukacja nie była przeszkodą w decydowaniu się młodych na małżeństwa i prokreację), badań dopuszczających do zawierania małżeństw, sterylizacji osób uznanych za niewartościowe rasowo, rozbudowania ochrony socjalnej i ograniczenia jej tylko do dla rodzin wartościowych rasowo, edukacji eugenicznej dzieci.

Po I wojnie światowej z powodu potrzeby redukcji wydatków na szpitale i zakłady opiekuńcze niezwykle popularne były postulaty dobrowolnego sterylizowania pensjonariuszy. Postulaty te popierały wszystkie niemieckie partie od komunistów, przez socjaldemokratów i nacjonalistów, do nazistów. Gorącymi zwolennikami sterylizacji byli lekarze. Pojawiały się też radykalniejsze postulaty zabijania jednostek pasożytujących na społeczeństwie.

Działania te wyrastały z ideologii darwinizmu społecznego, zakładającej oczyszczenie społeczeństwa z elementów uznawanych za zbędne, szkodliwe i kosztowne, w celu polepszenia wartości rasowej i stanu zdrowia społeczeństwa. Argumentem za eutanazją miało być też to że likwidacja niepotrzebnych słabych to przejaw naturalnej walki o byt, naturalnego dbania o czystość rasową.

Badania nad dziedzicznością w Niemczech finansowała Fundacja Rockefellera. Rasistowskie idee w Niemczech były kalką rasistowskiej propagandy w USA. Owocem tych badań było uznanie 20 milionów Niemców (1/3 populacji) za niewartościową rasowo.

By propagować eugenikę i sterylizacje władze psychiatrycznych, celem wycieczek miało być zniechęcanie Niemców do utrzymywania pasożytów społecznych. W 1938 roku propagandą eugeniczną zajmowało się 3600 instruktorów Biura Polityki Rasowej. Władze zmuszały lekarzy do nieustannego doskonalenia się w dziedzinach eugeniki i sterylizacji, eugenika i sterylizacja były obowiązkowymi przedmiotami na studiach medycznych.

Socjaliści Hitlera przykładali też wielką troskę do propagowania eugeniki w mediach.Działania polityczne uzupełniono produkcją w 1935 filmu „Dziedzictwo” ukazującego koszty utrzymywania odpychających kalek. Innymi filmami propagującymi eugenikę był „Jud Suss” i „Ewiege Jude” ukazujące dramatyczne konsekwencje skażenia rasy germańskiej”.

Filmy popularne uzupełniane były filmami quasi naukowymi. W filmach rozrywkowych, melodramatach, mordowanie z pobudek eugenicznych przedstawiane było jako akt godności i litości pożądany przez chorych, jako czyn humanitarny. Narodowi socjaliści przedstawiali eutanazje jako akt litości kończący niewyobrażalne cierpienia, jako wzniosłą służbę narodowi.

Działania polityczne mające na celu likwidację „ludności nieprodukcyjnej” spowodowane były wzrostem kosztów opieki zdrowotnej wynikającym z masowego zatrudnienia w przemyśle zbrojeniowym i robotach publicznych osób dotychczas zajmujących się chorymi (dziś występuje ten sam mechanizm). Wzrost kosztów polityki społecznej wiązał się też od 1933 z masowym wysyłaniem przez NSDAP ludzi do szpitali psychiatrycznych i domów opieki.

W 1933 roku powołano Urząd ds. Polityki Rasowej. W 1939 roku Adolf Hitler podpisał na prywatnej papeterii polecenie systematycznej i masowej eksterminacji chorych, starców oraz inwalidów. Wszystkich nie odpowiadających normom rasowym. Dokument mówił o „Gnadentod” śmierci z litości. To polecenie Hitlera nie spełniało rygorów prawodawczych i było kolejnym przejawem nazistowskiej pogardy dla prawa. Akcja mordowania kierowana była z kancelarii Hitlera.

Nikt wówczas nie był pewny swego losu. Tocząca się wojna pozwalała władzom na likwidację pensjonariuszy ośrodków opieki i szpitali. Władze usprawiedliwiały znikania ludzi przemieszczeniami wywołanymi wojną.

NSDAB – National Sozialitischer Deutscher Arztebund   (Narodowo Socjalistyczny Związek Lekarzy) przeprowadził prócz sterylizacji też zabiegi zabicia trucizną 5000 dzieci, zamordowano do 1941 roku 70 tys. inwalidów wojennych, upośledzonych umysłowo i fizycznie, cierpiących na uwiąd starczy, poddając ich eutanazji w ramach akcji eutanazji o kryptonimie T4 (1 września 1939 władze III Rzeszy poleciły eksterminacje 200.000 upośledzonych psychicznie i fizycznie).

Naziści po dojściu do władzy rozpoczęli program mordowania ludzi uznanych przez ideologie narodowo socjalistyczna za zbędnych. Działania te z powodu braku społecznej akceptacji (katolicy w Niemczech i Austrii nie mieli uprzedzeń wobec upośledzonych oraz kalekich, których otaczali opieką zgodnie z katolicką nauką społeczną) i niezgodności z prawem prowadzone były przez władze w sekrecie.

Niemcy mordowali: inwalidów,  załamanych nerwowo, alkoholików, włóczęgów, prostytutki, uczniów szkół specjalnych, uznanych za niepełnowartościowych rasowo, dzieci wyselekcjonowane w szpitalach, więźniów politycznych, krytycznych wobec reżimu duchownych, członków ruchu oporu, żołnierzy rannych w walce, niezdolnych do pracy weteranów, niezdolnych do pracy, długotrwale hospitalizowanych, nie-Aryjczyków. Od 1933 mordowano chorych psychicznie głodząc ich na śmierć w ośrodkach opiekuńczych, od 1 września 1939 roku chorych psychicznie koncentrowano, w miejscu koncentracji odurzano lekami psychotropowymi oraz rozstrzeliwano.

Narodowi socjaliści metodycznie przygotowali infrastrukturę niezbędną do eksterminacji. Wybudowano komory gazowe, wyprodukowano samochody przystosowane do gazowania, otwarto krematoria. Przejęto obiekty organizacji pozarządowych na potrzeby masowych mordów. Akcję, którą zajmowało się bardzo wiele organizacji i firm (często zmieniających nazwy) i wielu młodych lekarzy członków NSDAP, utajniono pod groźba śmierci. Ofiary zwożono w tajemnicy i z zaskoczenia, a opiekujących się nimi lekarzy zastraszano.

Państwowi mordercy nagradzani byli akordowo, im więcej osób zabili tym więcej zarabiali. Zabijano więc każdego kogo tylko można było zabić, systematycznie wyszukiwano kolejne ofiary. W dokumentacji morderstwa były określane eufemizmem – „dezynfekcja”. Ofiary fotografowano. Procedury biurokratyczne były niezwykle rozwinięte. Połowa personelu zajmowała się biurokracją. Fałszowaniem aktów zgonów by nie powtarzały się daty ani miejsca zgonów. Listy z aktami zgonu wysyłano z różnych miejscowości Niemiec i terytoriów okupowanych. Rodziny otrzymywały listy z fałszywymi przyczynami zgonów. Oprawcy nie używali swoich własnych nazwisk. Systematycznie zacierano wszelkie ślady świadczące o zbrodni, bo eutanazja w myśl prawa Trzeciej Rzeszy była przestępstwem. Z powodu zbyt małych mocy przerobowych krematoriów, przeprowadzano w obozach przejściowych selekcje osób przeznaczonych do zabicia. Po zabiciu ofiarom wyrywano złote zęby.

Od 1933 do KL Dachau kierowano: jednostki uznane za aspołeczne, pasożytnicze i zdegenerowane, chorych psychicznie, włóczęgów, drobnych złodziei, sutenerów, alimenciarzy, spóźniających się do pracy, zmieniających miejsce pracy bez pozwolenia urzędu, biorących bezprawnie urlop, traktujących źle służące w domu, fordanserów, wszystkich tych którzy podpadli członkom partii. W KL Mauthausen zabijano więźniów ciężką pracą w kamieniołomach. W Hartheim gazowano więźniów z Dachau, Buchenwaldu i kobiecego KL Ravensbruck. W 1941 roku wiele z ośrodków eutanazji zostało zamkniętych bo obozy koncentracyjne zostały wyposażone we własne komory gazowe i krematoria. Na terytoriach okupowanych zabijano w komorach gazowych umieszczonych na samochodach i w masowych rozstrzeliwaniach.

Taki piękny szpital! A w nim…

Szpital Alder Hey w Liverpoolu

Szpital Alder Hey w Liverpoolu PAP/EPA/PETER POWELL

… ważą się losy Alfiego Evansa. Wczoraj (26.04.2018) po południu rodzice chłopca rozmawiali z władzami szpitala w Liverpoolu na temat możliwości przeniesienia go do domu. Nie poinformowano, czy zostały podjęte jakieś konkretne decyzje. Tymczasem polska lekarka ujawniła, że chłopiec odzyskał przytomność, ale cztery doby od odłączenia od respiratora (info z 27.04.2018) wciąż nie jest żywiony! Dostaje jedynie elektrolity i glukozę.

Thomas Evans, tata chłopca, spotkał się wczoraj (26.04.2018) wieczorem z dziennikarzami i oświadczył, że rodzina będzie współpracowała z lekarzami nad dalszym planem opieki nad dzieckiem. Co zaskakuje, podziękował „pracownikom szpitala Alder Hey Hospital na każdym szczeblu za ich godność i profesjonalizm w tym, co musiało być także dla nich niezwykle trudnym okresem”. Zaapelował również do mediów o poszanowanie prywatności. Pojawiły się głosy, że to milczenie i starania o poprawę nadszarpniętego wizerunku szpitala mają być ceną, jaką rodzice płacą za możliwość zabrania chłopca do domu, a oświadczenie i apel ojca zostały po prostu wymuszone!

Zachowanie szpitala jest bardzo dziwne i trudno zrozumieć, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Jeśli nie zamierzają wdrażać żadnych procedur medycznych, bo postanowili zakończyć u dziecka wszelką terapię, to powinni pozwolić rodzicom opuścić szpital wraz z synkiem – mówi Radiu Watykańskiemu dr Izabela Pałgan, która w styczniu zbadała chłopca na prośbę jego rodziców. Lekarka pozostaje w kontakcie z najbliższymi i podkreśla, że decyzja o odłączeniu chłopca od respiratora w żadnej mierze nie była uzasadniona.

Dr Pałgan: Terapia Alfiego nie nosiła żadnych znamion uporczywej terapii. Chłopiec był zaintubowany i na lekach sedatywnych, co też mogło zaniżać skalę Glasgow, oceniającą stan dziecka. Okazuje się, że teraz, kiedy jest bez leków, bez intubacji oddycha samodzielnie.  Odzyskał przytomność. Wiem o tym, bo mam kontakt z osobami, które są przy nim. Dowodzi to, że jego stan się nie pogorszył, wręcz oddycha samodzielnie. Więc coś tu jest nie tak.

–  Lekarze mówili, że Alfie po maksymalnie kwadransie od odłączenia go od respiratora umrze. Dzielny maluch walczy już czwartą dobę – spodziewała się Pani tego?

Dr Pałgan: Wierzyłam, że nie umrze po odłączeniu.  Alfie sam pokazał, że decyzja i diagnoza lekarzy była niesłuszna, nieprawdziwa, błędna i dziecko żyje.

– Jak chłopiec jest teraz karmiony i jakie są według Pani jego rokowania?

Dr Pałgan: Otrzymuje tylko elektrolity i glukozę.  Nie jest żywiony. Nie wiem, w jaki sposób dostaje płyny, bo o to już nie dopytałam, czy dostaje kroplówki, czy też doustnie, bo może przełykać niewielkie ilości, ale istnieje ryzyko zachłyśnięcia. Stopniowo jednak powinno się wprowadzać u niego normalne żywienie. U pacjentów, którzy nie przyjmują pokarmu doustnie, stosuje się dożywianie przez sondę, tak jak miał dotychczas, czy przez PEGA, pozostaje jeszcze leczenie dożylne. Ale jeżeli tam odstąpiono od wszelkich procedur, to jest to po prostu niewyobrażalne.

– Patrząc z zewnątrz na to, co się dzieje, ma się wrażenie, że lekarze chcą osłabić organizm chłopca, chcą go zagłodzić…

Dr Pałgan: Z zewnątrz to wszystko wygląda bardzo dziwnie. I trudno naprawdę zrozumieć, dlaczego tak się dzieje i o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Jest to niewytłumaczalne, niewyobrażalne postępowanie. Ten upór szpitala chociażby w tym, że jeżeli oni nie zamierzają żadnych procedur medycznych wdrażać, bo postanowili zakończyć wszelką terapię u dziecka, to powinni pozwolić rodzicom opuścić wraz z dzieckiem szpital i im zostawić decyzję, czy chcą się udać do innego szpitala czy być z małym w domu. Przecież był plan żeby pojechali do Włoch, Papież interweniował, państwo włoskie nadało chłopcu obywatelstwo, zresztą wiele innych szpitali też oferuje swą pomoc. Ja nie potrafię tego zrozumieć ani wyjaśnić, o co w tym chodzi.

– Wierzy Pani, że Alfie wyjdzie do domu?

Dr Pałgan: W głębi serca wierzę, że w końcu dobro zwycięży. Tyle ludzi jest teraz w to zaangażowanych, tyle ludzi się za niego modli i myślę, że ostatecznie dobro musi zwyciężyć. Być może jesteśmy rzeczywiście świadkami działań, gdzie promowana jest kultura śmierci i powinniśmy się temu przeciwstawić. Myślę, że jakieś dobro się wydarzy.

Kolejną smutną wiadomością w sprawie Alfiego jest to, że ze szpitala został odwołany włoski kapłan, który przez ostatnie dni niósł rodzinie wsparcie duchowe. Ma go zastąpić kapelan szpitalny, tyle że przez całe miesiące nie zainteresował się on rodziną chorego chłopca i nie udzielił mu nawet sakramentu chorych.

Z ostatniej chwili: Dziś w nocy (28.04.2018) zmarł Alfie Evans

Alfies Army Official / AP Alfie Evans

Alfies Army Official / AP Alfie Evans

Alfie Evans zmarł dziś w nocy, o 2.30. O śmierci chłopca poinformowali jego rodzice.

Tom Evans, ojciec 23-miesięcznego Alfiego Evansa, napisał na Facebooku, że chłopiec zmarł o 2.30 w nocy czasu brytyjskiego. „Mój gladiator rzucił tarczę i zyskał swoje skrzydła o 2.30. Kocham cię” – pisał Evans.

Matka chłopca, Kate James, także napisała o śmierci dziecka w mediach społecznościowych: „Nasz chłopak zyskał skrzydełka dzisiaj w nocy o 2.30. Mamy złamane serca. Dziękujemy wszystkim za wsparcie”.

Chory na niezidentyfikowaną chorobę neurologiczną 2-letni chłopiec przebywał w lecznicy Alder Hey w Liverpoolu od 2016 roku. Przed paroma dniami, za zgodą sądu, odłączono go od aparatury podtrzymującej życie, ale wg informacji z 27.04.2018, przez cztery doby od odłączenia od respiratora – nie podano mu jedzenia!

 

.

JT m. in. na podst. -> http://prawy.pl/70075-alfi-evans-ofiara-eugeniki-zobacz-jak-ta-ideologia-stala-sie-podstawa-nazistowskich-zbrodni/ [dostęp 2018-04-28]

oraz -> http://gosc.pl/doc/4675326.Polska-lekarka-ujawnia-ze-Alfie-Evans-wciaz-nie-jest-zywiony [dostęp 2018-04-28]