Odszedł do Pana 5 maja 2020 roku śp. Ksiądz Wiesław Kantor SAC

5 maja 2020 r., w domu palloty?skim w Z?bkach odszed? do wieczno?ci ks. Wies?aw Kantor SAC

ŚP. KS. WIESŁAW KANTOR SAC (1956-2020)wkantor-kolor

5 maja 2020 r., w domu pallotyńskim w Ząbkach
odszedł do wieczności
ks. Wiesław Kantor SAC

Uroczystości Pogrzebowe będą miały miejsce w sobotę 9 maja 2020 r.
w kościele Miłosierdzia Bożego w Ząbkach
Pallotyńska Telewizja PALLOTTI.TV i Radio PALLOTTI.FM
przeprowadzi transmisję z pogrzebu.

11.30 Modlitwa Różańcowa
12.00 Msza Święta Pogrzebowa

LINK DO TRANSMISJI: https://youtu.be/4iZwMMQfUw8

Śp. Ksiądz Wiesław Kantor pierwszą konsekrację złożył 8 września 1977 r. w Ołtarzewie na ręce ks. prowincjała Józefa Dąbrowskiego, a 27 września 1981 r. w Hodyszewie – wieczną, na ręce ks. prowincjała Henryka Kietlińskiego. W latach 1976-82 odbył studia filozoficzno-teologiczne w Ołtarzewie. Święcenia kapłańskie przyjął 1 maja 1982 r. w Ołtarzewie z rąk Prymasa Polski kard. Józefa Glempa.

Śp. Ksiądz Wiesiek, na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, podczas studiów w Seminarium w Ołtarzewie, pracował w Rodzinie Rodzin. Na pewno pamięta Go wielu z nas. Znany ze swego poczucia humoru, wnosił radość wszędzie tam, gdzie przebywał. Miał silny i donośny głos, nie musiał używać mikrofonu, słychać Go było z daleka. Był góralem – pochodził spod Nowego Sącza. Chodził też z nami w grupie biało-czerwonej w Warszawskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Na postojach Ksiądz Wiesiek miał duże grono słuchaczy. Śmieliśmy się razem, śpiewaliśmy i modliliśmy.

Na misje, Śp. Ksiądz Wiesław wyjechał w 1983 roku. Najpierw pracował jako wikariusz w Rutshuru, w diecezji Goma, w Zairze. W 1987 r. został proboszczem parafii Rutshuru w Demokratycznej Republice Konga, rektorem wspólnoty i duszpasterzem. Misjonarzem jest również jego brat – Stanisław. Wśród mieszkańców cieszył się ogromnym autorytetem i szacunkiem, nie tylko dlatego, że był doskonałym logistykiem i zrobił dla nich wiele dobrego, m.in. budując szkoły. Także od strony duchowej. Dla nich to, co „wielki wódz” powiedział w kościele, było święte. W czasie zamieszek w Republice Konga i konfliktów różnych grup zbrojnych parafia Rutshuru była miejscem schronienia miejscowej ludności i ośrodkiem działań organizacji humanitarnych. W 2009 r., kiedy wracał z przedwielkanocnego dnia skupienia dla wiernych, został napadnięty, prawdopodobnie z pobudek rabunkowych. Tylko dzięki jego opanowaniu nie doszło do większej tragedii. Mimo ran nadal prowadził samochód i dzięki temu wraz z trzema innymi misjonarzami uciekł napastnikom. Kule trafiły w brzuch, jednak nie uszkodziły organów wewnętrznych. Po operacji przyjechał na rekonwalescencję do Polski. Kiedy tylko poczuł się lepiej – wrócił do Konga.

Pięć lat temu powrócił do kraju z powodu problemów kardiologicznych. Został skierowany do duszpasterstwa przy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem, ale problemy zdrowotne zatrzymały go ostatecznie w Warszawie. Przebywał we wspólnocie pallotyńskiej w Ząbkach. Pracował w tamtejszym Sekretariacie Misyjnym pallotynów.

Pomimo choroby, którą znosił cierpliwie, pomagał w pracy duszpasterskiej w parafii Świętej Trójcy. Zmarł 5 maja w domu pallotyńskim w Ząbkach.

Księże Wiesławie, dziękujemy Bogu za radość życia, którą nas zarażałeś. Jesteśmy wdzięczni za Twoją pracę dla Rodziny Rodzin! 

Dobry Jezu, a nasz Panie daj Mu wieczne spoczywanie i chwalebne zmartwychwstanie!