O II Niedzieli Adwentu

II Niedziela Adwentu

Trudno zrozumieć jak łatwo jest dzisiaj ludziom obrzucać Pana Boga w swoim życiu błotem grzechu a potem pytać się gdzie jesteś Boże i dlaczego pozwalasz, aby stworzony przez Ciebie świat zamieniał się w piekło.<

Trudno zrozumieć dlaczego tak łatwo uwierzyć chrześcijanom w to, co czytają w prasie, oglądają i słyszą w telewizji, a to co jest w Piśmie Świętym bez większego zastanowienia podważyć, czasem nawet wykpić, a w najlepszym razie powiedzieć, że to piękna teoria tyle że nieżyciowa.

Trudno zrozumieć, że tak w głębi serca to każdy chce iść do Nieba, ale tylko pod warunkiem, że Miłosierdzie Boże zrozumie że on nie może wierzyć, myśleć, mówić, żyć tak jak nakazuje Ewangelia, bo to jest zbyt trudne.

Trudno zrozumieć dlaczego ktoś mówi „Ja wierzę w Boga” ale wciąż idzie za Szatanem, który – nawiasem mówiąc – też w Boga wierzy.

Trudno zrozumieć jak niektórym łatwiej jest zapamiętać setki sprośnych kawałów, dowcipów, ale nie umieją zapamiętać o czym była niedzielna Ewangelia.

Trudno zrozumieć dlaczego tak długo ludzie wstydzą sie powiedzieć swoim znajomym coś o Panu Bogu, a nie wstydzą sie mówić o cudzych błędach i niedoskonałościach, które często tak podobne są do ich własnych.

Trudno zrozumieć, że niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość ciszą się w mediach taką popularnością, a publiczne dyskusje o sprawach Bożych są niepopularne i mają zbyt mała oglądalność, aby je emitować w radiu czy telewizji bo nie interesują katolików.

Trudno zrozumieć, że ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedziele i od święta, a niewidocznym uczniem Chrystusa przez pozostałe dni tygodnia.

Trudno wreszcie zrozumieć, że ludzie bywają bardziej przejęci tym, co inni o nich pomyślą, czy powiedzą, niż tym, co kiedyś powie czy pomyśli o nich sam Bóg.

JT m. in. na podst.: http://adonai.pl/boze-narodzenie/ [dostęp 2016-12-10]

Zobacz też: I Niedziela Adwentu