wtorek, 25 czerwca, 2024

Zmarła śp. Barbara Czyżkowska

W niedzielę 26 maja 2024 r. zmarła śp. Barbara Czyżkowska.

Basia należała do Rodziny Rodzin, do grupy św. Feliksa (dawnej Akademickiej).

Pogrzeb Basi odbędzie się w poniedziałek 3 czerwca 2024 r.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 11.00 Msza Święta w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata przy ul. Opaczewskiej 20 w Warszawie. Pogrzeb nastąpi bezpośrednio po Mszy Świętej, w grobie rodzinnym, na cmentarzu parafialnym  św. Jana Apostoła,  należącym  do parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Gołąbkach. Adres cmentarza:  ul. Wspólna Droga 25, Jawczyce.

Wspomnienie o śp. Barbarze Czyżkowskiej

(wygłoszone przez K. Broniatowskiego w imieniu RR podczas jej pogrzebu 3 czerwca 2024 r. w kościele przy ul. Opaczewskiej)

Basia urodziła się 17 sierpnia 1953 r. Zmarła 26 maja 2024 r.

Basia była uroczą, ciepłą, delikatną osobą, o dużym poczuciu humoru. Każdy, kto ją znał, zapewne zapamiętał jej uśmiechniętą twarz. Choć od młodych lat Basia walczyła z licznymi i ciężkimi chorobami, z uśmiechem je pokonywała, wlewając nadzieję w serca i dusze innych. 

Większość z nas znała Basię jeszcze od czasów spotkań akademickich w kościele Świętej Anny. Pozostała wierna grupie akademickiej Rodziny Rodzin, która z czasem przyjęła za swego patrona św. Feliksa z Cantalicio.

Basia była niestrudzonym pielgrzymem i podróżnikiem. Przemierzyła Rosję Koleją Transsyberyjską. Pielgrzymowała do Rzymu, do Ojca Świętego Jana Pawła II. Pielgrzymowała do sanktuariów Maryjnych, szczególnie na Jasną Górę do Matki Bożej – Królowej Polski i do Matki Bożej w Medżugorie. W 2001 r. Basia zmobilizowała naszą grupę św. Feliksa do wyjazdu do Medżugorie. Duszpasterzem tej pamiętnej pielgrzymki był śp. ks. Feliks Folejewski SAC. Była to w zasadzie pierwsza pielgrzymka Rodziny Rodzin do Medżugrie, bo poza osobami z naszej grupy wzięło w niej udział wiele osób z innych grup Rodziny Rodzin.

Można śmiało powiedzieć, że Basia godnie prezentowała swoją osobą i postawą główne elementy duchowości Rodziny Rodzin.

Maryjność – zawierzenie siebie i swojej rodziny Maryi; oddanie się Jej w niewolę miłości do całkowitej dyspozycji.
Polskość – umiłowanie ojczyzny, troska o duchowe dziedzictwo, kulturę, tradycję, przekazując rodzinne pamiątki do muzeów. W lipcu ubiegłego roku Basia zaprosiła mnie i Anię  do muzeum Marszałka Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Jakiś czas wcześniej Basia przekazał do tego muzeum pamiątki rodzinne. Była szczęśliwa, kiedy udało się nam odnaleźć jej nazwisko wśród nazwisk setek innych ofiarodawców. O jej umiłowaniu Ojczyzny i Papieża Jana Pawła II świadczyć może ilość książek przez nią zgromadzonych. Przekonaliśmy się o tym, kiedy likwidując swoje mieszkanie przy ul. Bobrowskiego, rozdawała książki. Część z nich trafiła do naszego Ośrodka Rodziny Rodzin na Łazienkowską. Także piękny krzyż, który zawiesiliśmy niedawno w sekretariacie Ośrodka, jest podarowany nam przez Basię.

Rodzinność – wrażliwość na potrzeby drugiej osoby i rodziny – choć własnej rodziny Basia nie założyła,  przygarnęła kiedyś do swego mieszkania chorą terminalnie naszą koleżankę z grupy – śp. Małgosię Nitę. Ostatnio też oddała swe mieszkanie rodzinie.  

Eklezjalność – świadome włączanie się w aktualne potrzeby Kościoła,  szczególnie naszej „Łazienkowskiej”.

W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, którzy wspierali Basię czy to modlitwą czy to poprzez utrzymywanie z nią kontaktu, a zwłaszcza tym, którzy nieśli Basi bezpośrednią pomoc. Dziękuję przede wszystkim siostrze Basi – pani Grażynie, która najpierw przeprowadziła się do Basi, aby się nią opiekować, gdy Basia już tego potrzebowała, a ostatecznie przyjęła ja do swego mieszkania.

Basiu, dziękujemy Ci za Twoją obecność wśród nas, za przykład wytrwałej walki z wieloma chorobami, za Twój uśmiech, za Twoje marzenia…

W naszej pamięci Basiu, pozostaniesz nadal heroiczna i uśmiechnięta…

Na zakończenie przytoczę jeszcze fragment wspomnień o Basi, jakie nadesłała Ewa Szkopińska:

„Basiu, przyniosłam Ci do szpitala łańcuszek – taki dłuższy jak chciałaś, byś mogła wkładać przez głowę, dałam Ci do wyboru różne medaliki – wybrałaś świętego Michała Archanioła. Wierzę, że to właśnie On przeprowadził Cię na „drugą stronę życia” i ufam, że Pan Jezus tam na Ciebie cierpliwie czekał, a teraz Jesteś już u Niego i radujesz się Jego Obecnością… „.

AktualnościOdeszli do Pana