Na 1 lutego ( 1 Krl 2, 1-4.10-12 i Mk 6, 7-13):

 Każdy człowiek w pewnym momencie życia zaczyna pragnąć, by coś dobrego po nim w świecie zostało: układamy ostatnią wolę, skrupulatnie wybieramy następców, którzy ze zrozumieniem będą kontynuować „dzieło naszego życia”. Takie myśli są zrozumiałe, a może nawet pożądane. Z drugiej strony trzeba mieć nad nimi panowanie, aby nie stały się obsesją. Chrześcijanie wierzą, że zarówno dobro jak i zło zostawiają ślad, przynoszą owoce, a więc warto starać się, by po nas pozostało jak najwięcej dobra (a może się uda też pozostawić mądrych naśladowców).