Na 27 stycznia (2Sm 12, 1-7a. 10-17 i Mk 4, 35-41):

W kontekście wskazanych czytań można powiedzieć, że grzech jest jak burza – im cięższy grzech, tym groźniejsza. Śmiertelne zagrożenie bywa widoczne dopiero po popełnieniu grzechu. Zły duch chce, by człowiek trwał w przerażeniu – wzmacnia świadomość zagrożenia i beznadziejność sytuacji. Pan Jezus wskazał drogę sakramentu pojednania, dzięki któremu „ze śmierci można wrócić do życia” (w wymiarze doczesnym= do życia dynamicznego a jednocześnie pełnego pokoju serca, życia dającego radość i wypełnionego nadzieją). Dawid miał intuicję – pokutował wiedząc, że chociaż grzechu nie skreśli to jednak może skorzystać  z Daru Przebaczenia.