Na 17 października – wsp. św Ignacego z Antiochii, męczennika z pocz. II w. (Rz 1, 16-25 i Łk 11, 37-41):

Niezwykle trudno podjąć rozważanie o gniewie, jeśli w języku polskim jedno słowo zastępuje kilkanaście słów hebrajskich. Gniew to uczucie, samo w sobie obojętne moralnie (gniew „z grzechów głównych” to bezmyślne podtrzymywanie tego uczucia). „Boży gniew” to antropomorfizm, przez który Biblia przestrzega przed czynami, które sprzeciwiają się Bogu. Teologowie mówią raczej, że najlepszym obrazem „Bożego gniewu” jest czekanie Stwórcy, aż człowiek zmądrzeje i do Niego wróci. „Radź sobie sam, skoro odrzucasz Moje wskazania” – to literacki obraz „Bożego gniewu”. On jednak zawsze czeka na nasze powroty…