Na 24 lipca – wsp. św. Kingi (Wj 14, 5-9a. 10-18 i Mt 12, 38-42):

Uważny czytelnik ST zauważa, że właściwie wszyscy tam trochę kręcą. Rodzi się pokusa: skoro Pan Bóg i tak Swoją Wolę przeprowadzi, to nie warto się starać. Ale to już herezja: właśnie STARANIE człowieka jest dla Stwórcy ważne. On „zrobi swoje”, ale szczere zaangażowanie człowieka jest okazaniem chęci współpracy. Nie wolno świadomie kręcić, nie warto szukać racjonalnego wyjaśniania szczegółów. Przyjrzeć się, pomyśleć, zasięgnąć rady i wejść w życie całym sercem. Szukać jak królowa Saby, słuchać i nawracać się jak Niniwici, i wiernością okazywać że nam na opinii Pana Boga zależy.