Na 10 stycznia (1Sm 3, 1-10. 19-20 i Mk 1, 29-39):

 Lepiej nigdy nie zapominać, że czasem potrzebujemy cudzego doświadczenia, by ktoś nam pomógł z innej strony spojrzeć na życie (jak młody, o czystym sercu Samuel potrzebował porządnego Helego). Czasem, w wirze zajęć, potrzebujemy modlitwy i wyciszenia, by przypomnieć sobie życiową hierarchię wartości. Nawet Syn Boży potrzebował takich chwil ciszy i umocnienia. Do obiektywnego patrzenia na własne życie potrzebny jest dystans: i ten “ziemski” i ten nadprzyrodzony.