wtorek, 25 czerwca, 2024

Na 12 października – dozw. wsp. św. Jana Beyzyma (Ml 3, 13-20a i Łk 11, 5-13):

Jeśli ktoś dobrze zapamiętał z nauczania św. Pawła słowa „Radujcie się”, zapewne odczuje niepokój czytając u Ml „chodziliśmy smutni w pokucie przed Panem”. Pokuta przecież jest sposobem na zbliżanie się do Pana Boga. Bywa uciążliwa ale nie jest smutna! Tak jak modlitwa: wymaga przezwyciężania słabości ale ze swej natury jest trwaniem w nadziei. Trzeba bardzo uważać, by wysiłku (który ma sens) nie mylić z pozbawioną sensu „syzyfową pracą”. Cel pokuty i modlitwy czyli przybliżanie się do Boga nadaje sens tym działaniom. Są zatem pełne nadziei, pachną radością. Uciążliwość treningu nie powinna przesłonić upatrzonego celu.
Słowo Boże na dziś