Na 29 lutego (Jr 17, 5-10 i Łk 16, 19-31):

Dla Jr „serce” to „uczucia”, czyli coś ulotnego, za czym nie warto biec. Pamiętamy jednak, że uczucia same w sobie nie mają wartości moralnej, nie są złe ani dobre, najwyżej przyjemne lub nie. Są jednak znakami tego co się w nas dzieje, dlatego dla naszego dobra, warto je poznawać, umieć odczytywać, mądrze z nich korzystać. Ważne, by nie zaczęły podejmować decyzji za nas – wówczas zlekceważylibyśmy „niejednego Łazarza” i kierowalibyśmy się w stronę zatracenia. Gdy ktoś nieroztropnie daje się porywać uczuciom, to dla nikogo nie będzie oparciem, a i dla siebie będzie coraz bardziej nierozpoznawalną tajemnicą.